My diary

Temat: Na Prowincji
Wczoraj udałem się do przybytku gastronomicznego, nazwanego NA PROWINCJI. Jest to bardzo kameralna restauracja zlokalizowana na ul. Nowomiejskiej 10 (okolice Barbakanu). Wystrój ma charakter silnie folklorystyczny (kamienie i drewno). Ale przez to również wnętrze jest ciepłe i przytulne. W dwóch salkach stoi ok. 9 stołów w tym większość 2 osobowych. Serwowana kuchnia to włoska, więc w karcie znajdziemy pasty, makarony, pizze oraz dania z drobiu, wołowiny, jagnięciny, wieprzowiny, ryb i owoców morza. Wszystko w ciekawych sosach i przyprawach. Oczywiście do tego włoskie przystawki, czyli wszelkiego rodzaju grzanki na bazie pomidorów, serów etc. Do dań głównych serwowane są pieczone ziemniaki, ryż z warzywami lub np. kopytka. Do picia wino, piwo lub aromatyczna herbata. Ja zamówiłem stek z łososia w cytrynie i ziołach. I faktycznie podano go na desce usłanej dywanem z majeranku, tymianku i koperku. Łosoś miał oryginalny smak, jednak jak na mój gust był nieco za mocno przysmażony. Jest to pewna tendencja tego lokalu gdyż dania, których skosztowałem od sąsiadów (te smażone) były również lekko przypalone. Poza tym obsługa, jakkolwiek bardzo miła nie ustrzegła się drobnych błędów w zamówieniu.
Generalnie można to miejsce polecić osobą szukającym jakości a nie ilości. A w skali 0 – 10 dałbym 6,5 pkt.
Źródło: forum.antyfani.pl/index.php?showtopic=327



Temat: [R] Il Caminetto
Wczoraj odwiedziłem to miejsce. Lokal mieści się w piętrowym, PRL-owskim pawilonie więc początkowo nie zachęca do wejścia. W środku jednak, urządzony bardzo fajnie.

Wpierw poszły w ruch przystawki. Włoskie wędliny z grzankami bardzo zasmakowały.
Następnie pizza. Stwierdzam ze lepszej pizzy w Warszawie nie jadłem. W końcu ciasto nie było napompowane Na koniec oczywiście deser i kawka. Polecam "Tartufo nero", czyli lody czekoladowe posypane kakaem.

Ceny bardzo przystępne. Polecam to miejsce

http://www.ilcaminetto.pl/
Źródło: forum.hothatch.org/viewtopic.php?t=5023


Temat:
Pozwólcie, że pokontynuję swoje oceny ciekawych kompozycji Seweryna. Cały czas jestem w końcówce lat 60-tych.

"Stracić kogoś" (Krajewski-Gaszyński) - utwór całkowicie nie pasujący do "szalonych lat sześćdziesiątych" ze względu na poruszoną w nim tematykę. Piękna, wzruszająca linia melodyczna i niepowtarzalne wykonanie. Niemalże "włoskie" uwielbienie dla matki. Utwór całą swą istotą trafiający do duszy słuchacza i to wcale nie tkliwym sentymentalizmem, lecz prawdziwym odniesieniem do wartości podstawowych.

"Ktoś, kogo nie znasz" (Krajewski-Dzikowski) - utwór z tego samego drugiego longplay-a wydanego w 1967 r. Jeden z bardzo nielicznych utworów w rytmie 3/4 (walc). Klasyka nastroju i liryzmu. Ciepła i bardzo osobista kompozycja. Ileż to ówczesnych zakochanych młodych ludzi słuchało tego wieczorem w zaciszu swego pokoju (ja też). Dla ilu to młodych ludzi utwór ten był pretekstem do tańca "bardzo przytulanego" (dla mnie też).

Idźmy nieco dalej.
"Uczę się żyć" (Krajewski-Kondratowicz) - utwór znamionował zmianę stylu Czerwonych Gitar. Chyba po raz pierwszy Krajewski zagrał na fuzzie ("fuzz", "fuzz-box", "distortion" itp. to nazwa przystawki do gitar zmieniająca zasadniczo jej brzmienie) oraz kaczce ("kaczka" - popularna nazwa przystawki do gitar sterowana nożnym pedałem, pozwala wydawać dźwięki typu "łał"). Utwór oparty jest o prosty, aczkolwiek pomysłowy i ciekawy motyw muzyczny, na którym oparto całą kompozycję. Motyw świetny do wszelkiego rodzaju improwizacji muzycznych.
Według mnie wersja radiowa tego utworu jest lepsza niż płytowa.

Po usłyszeniu tego kawałka (i innych zagranicznych produkcji) ja znowu chwyciłem lutownicę i zbudowałem sobie zarówno "fuzza" (kilka rodzajów), jak i "kaczkę". I znów byłem na bieżąco ...

"Pejzaż miasta" (Krajewski-Kondratowicz) to dalsza kontynuacja stylu z "Uczę się żyć". W tamtych czasach ponad 7-minutowy utwór z przeplatanymi licznymi solówkami gitarowymi był odbierany niemal jak awangardowy. Utwór jednak dość odosobniony w twórczości Seweryna. Myślę, że świadczący o szerokości spojrzenia na muzykę, poszukiwaniach z tamtego okresu.
Tyle na tyle.
Źródło: sewerynkrajewski.fora.pl/a/a,206.html


Temat: Kto w kim, Kto pod kim, Kto na czym
Potrawa będzie zdobić stół i wyglądać bardziej apetycznie, jeśli podamy ją w odpowiednim naczyniu, pasującym do całej zastawy.
Poniżej podaję kilka propozycji pozycji Co w czym, co na czym....

Kanapki
najlepiej prezentują się na ceramicznych półmiskach lub metalowych tacach wyłożonych serwetkami, ułożone w rzędy (w każdym inny rodzaj kanapek).

Sałatki i surówki
najładniej wyglądają w salaterkach z przezroczystego szkła, ale podaje się również w salaterkach ceramicznych.

Łososia oraz inne ryby wędzone
można podawać na małych szklanych, porcelanowych lub porcelitowych półmiskach. Cieniutkie plastry łososia układamy dachówkowato lub zwijamy w ruloniki. Inne ryby wędzone, oczyszczone ze skóry i ości, przed ułożeniem dzielimy na nieduże kawałki. Natomiast rybę z puszki trzeba koniecznie przełożyć do szklanej miseczki lub na malutki półmisek.

Ryby pieczone, smażone lub duszone
w całości układa się na podłużnych półmiskach, tak by zachowały swój kształt. Ryby smażone w kawałkach efektowniej wyglądają ułożone w wieniec na okrągłym półmisku, podobnie jak kotlety z mielonego mięsa (środek półmiska wypełniamy wówczas kopczykiem duszonej jarzynki).

Mięsa i ryby w galarecie
trzeba wyłożyć z naczyń, w których zastygały, na półmisek i ewentualnie - jeśli to była duża salaterka - pokroić na porcję.

Wędliny i zimne mięsa
układa się w rzędach na owalnych półmiskach, tak że jeden plasterek zachodzi na drugi, lub zwija plastry w ruloniki i kładzie jeden przy drugim.

Większość zup
można podawać na talerzach lub w wazie. Do zup czystych lepsze będą bulionówki z delikatnej porcelany, natomiast do zup-kremów oraz chłodników - bulionówki nieco masywniejsze, np. z porcelitu lub kamionki.

Gorące mięsa smażone i pieczone
podzielone na porcje układamy na długich półmiskach (choć np. kotlety mielone i małe kotleciki z kostką lepiej prezentują się na okrągłych), natomiast mięsa duszone praktyczniej jest podać w salaterce, a sos w sosjerce. Salaterki lub półmiski dopełnione sosem wyglądają nieapetycznie, a w dodatku przy przesuwaniu naczyń sos może się wylać na obrus.

Boeuf Stroganow oraz niektóre potrawy chińskie
można serwować w dużej salaterce albo każdą porcję osobno w małych miseczkach lub bulionówkach.

Bigos i leczo
najlepiej podać w grubych, dobrze trzymających ciepło salaterkach z porcelitu lub kamionki albo w bigośnicach.

Warzywa gotowane i duszone
najczęściej przekłada się do salaterek lub na okrągłe półmiski. Na jednym półmisku można gwiaździście ułożyć nawet kilka rodzajów warzyw, co naprawdę pięknie wygląda, po warunkiem, że sok żadnego z nich nie jest barwiący (częścią takiej jarzynowej kompozycji nie mogą być buraczki). Bardzo ładnie wyglądają też półmiski gorących mięs obłożonych gotowanymi lub duszonymi warzywami.

Sery
najpiękniej prezentują się pokrojone na kawałki (kliny lub prostopadłościany) i ułożone na ładnych deskach o dowolnych kształtach lub na płaskich podstawkach z porcelany. Do odkrawania sera służy specjalny nóż bądź łopatka ze szczelinowym nożem.

Wszelkie zapiekanki
stawiamy na stół w naczyniach, w których się zapiekały, na podstawce chroniącej potrawę przed zbyt szybkim stygnięciem, a stół przed uszkodzeniem.

Ziemniaki z wody, a także kasze i kluski najpraktyczniej jest podać w salaterce.

Drobne przystawki
( grzybki marynowane, oliwki itp.) można przełożyć do małych miseczek, ale najefektowniej będą wyglądały na okrągłych półmiskach obrotowych typu kabaret, wachlarzowato podzielonych na części.

Chrzan, musztardę, keczup i majonez
stawia się na stole w małych sosjerkach lub w miseczkach (nigdy w słoikach).
Pieczywo najlepiej ułożyć w koszyczkach lub na drewnianych tackach wyścielonych płóciennymi serwetkami.

Kompoty, kisiele, galaretki owocowe
podaje się w szklanych salaterkach lub w kompotierkach. Natomiast kremy lub lody prezentują się szczególnie atrakcyjnie w pucharkach na nóżce.

Owoce
(jabłka, gruszki, śliwki, cytrusy) bardzo dekoracyjnie wyglądają ułożone na paterach lub w płytkich koszyczkach, a delikatne owoce jagodowe - w szklanych kompotierkach.

Do słodyczy
najbardziej pasują naczynia szklane. Cukierki w kolorowych papierkach ślicznie wyglądają w bombonierkach i miseczkach, a czekoladki, galaretki i inne słodycze nie zawijane - na małych tackach.

Ciasta i ciasteczka
układa się dekoracyjnie na paterach, podłużnych szklanych półmiskach lub płaskich talerzach.

Orzechy włoskie i laskowe
można podać w koszyczkach albo w drewnianych miskach i - koniecznie - z dziadkiem do orzechów
Źródło: genesis.net.pl/index.php?showtopic=14752


Temat: Cennik Restauracji LCN
Zupy:

Zupa Włoska z grzankami - 20$
Zupa Grzybowa z makaronem Cochgliette - 30$
Krem Pieczarkowy z makaronem Penne(specjalność lokalu) - 40$
Bulion z makaronem Fettucine - 25$
Zupa Diabolo - 30$
Gulasz - 30$
Zupa z pomidorów - 25$
Zupa Fasolowa - 30$
Pikantna zupa z flakami wołowymi - 35$
Zupa Minestrone - 40$



Dania:


Pizze(specjalność lokalu): - ok. 100$, zależnie od dodatków, cenę ustala Protezione

Pizza alla napolitana - z pomidorami, mozzarellą, filetami z sardeli, oregano i oliwą.

Pizza pugliese - z drobno posiekaną cebulą, oregano, tartym serkiem pecorino i oliwą.

Pizza calabrese - z pomidorami, tuńczykiem, sardelami, oliwkami, kaparami i z wieprzowym smalcem zamiast oliwy.

Pizza alla vongole - z pomidorami, oregano, omułkami, natką pietruszki i czosnkiem.

Pizza spinaci - ze świeżym szpinakiem i dużą ilością czosnku.

Pizza al prosciutto - z pomidorami, mozzarellą i gotowaną szynką.

Pizza con funghi - z pomidorami, mozzarellą, pokrojonymi w plasterki pieczarkami, czosnkiem i natką pietruszki.

Pizza siciliana - z pomidorami, mozzarellą, duszonymi w oliwie paskami żółtej, czerwonej i zielonej papryki, plasterkami salami i pieczarek.

Pizza alla romana - z pomidorami, mozzarellą, oregano i sardelami.

Pizza Margherita - z pomidorami, mozzarellą i bazylią.

Pizza quattro stagioni - z pomidorami i mozzarellą; ponadto na każdej ćwiartce kolejno: pieczarki, gotowana szynka, cienko pokrojone serca karczochów i oliwki.

Calzone - połowę placka wypełnia się szynką, mozzarellą, często z dodatkiem serka ricotta i oregano, przykrywa drugą połową i skleja brzegi.

Quattro fromaggi - cztery odmiany sera na pizzy.


Inne dania:


Spaghetti(specjalność lokalu) - 140$
Lasagne - 110$
Tortellini - 115$
Ravioli - 130$
Risotto - 100$
Polenta - 90$
Bruschetta - 105$
Focaccia - 110$
Gnocchi - 120$
Sos z makaronem Anellini - 130$
Warzywny sos z makaronem Capellini - 120$
Polany oliwą z oliwek i posypany parmezanem makaron Creste di Galio - 80$
Tuńczyk z makaronem Tussilini - 90$

Desery:

Lody włoskie - 10$
Panna cotta - 25$
Tiramisu - 10$
Cannolo - 15$
Granita - 20$
Zabaglione - 10$
Spremuta - 25$
Wielki puchar lodowy z różnymi dodatkami - 35$

Alkohole:

Whisky Johnnie Walker - 60$
Whisky Jack Daniels - 70$
Whisky Jim Beam - 80$
Whisky Wild Turkey - 60$
Szkocka Whisky - 70$
Czysta wódka - 30$
Tequila - 60$
Sambuca - 40$
Gin - 50$
Szampan Christal - 100$
Wino Marsala - 60$
Wino Chianti - 60$
Wino Frascati - 60$
Piwo - 20$
I inne wina których odmian jest setki.

Inne napoje:

Soki ze świeżo wyciskanych owoców(specjalność lokalu - sok pomarańczowy) - 40$
Pepsi Cola - 20$
Inne napoje gazowane - 10$
Lodowa Herbata - 20$
Herbata w różnych rodzajach - 20$-30$
Kawa - 20$
Capuccino - 25$

Przystawki:

Chlebek czosnkowy - 15$
Chlebek czosnkowy z serem Mozzarella - 20$
Świeże pomidory - 30$
Oliwki - 20$
Włoskie sery różnych rodzajów - 40$
Źródło: mz-ls.wxv.pl/viewtopic.php?t=31